Jest liberalny i bardzo pojemny. Często bywa ekstrawagancki. Miesza przedmioty z różnych światów, żeni stare z nowym, cytuje historyczne style. Nie narzuca sztywnych reguł. Raczej dopasowuje się do naszych indywidualnych potrzeb i sentymentów.
TO, CO NAJWAŻNIEJSZE
■ Skąd ta nazwa?
Termin pochodzi od greckiego „eklektikos”, co znaczy „wybierający”. Dobrze określa istotę sprawy: spinanie elementów różnych kierunków i koncepcji w luźną całość. W starożytności eklektyzm zadomowił się w filozofii, w połowie XIX wieku w sztuce, architekturze i wnętrzach. Nie zawsze miał dobre notowania. Zarzucano mu przypadkowość, brak oryginalności, nawet bezguście. Ale to, co raziło dawniej, dziś przestało uwierać. Bogaty rynek przedmiotów z różnych epok i stron świata oraz dostęp do czasopism i materiałów wnętrzarskich zrobiły swoje. Poszerzyły horyzonty i możliwości. Rozbudziły apetyty. Dzięki nim eklektyczna zasada: „biorę to, co mi się podoba” jest znakiem naszych czasów.
■ Symbioza
Teoretycznie wszystko jest możliwe, a wszelkie zestawienia dozwolone. Kryształowy żyrandol w kuchni high-tech, nowoczesne grafiki oprawione w barokowe ramy, autentyczne ludwiki obok krzeseł z plastiku... W odróżnieniu od innych kierunków eklektyzm skutecznie wymyka się szufladkowaniu. Minimalizm, pop-art, etno czy glamour mogą fascynować estetyką, ale nie zawsze łatwo się w nich zadomowić. Eklektyzm, który z założenia nie jest stylem czystym, znacznie bardziej nadaje się do codziennego życia. Pozwala na nowoczesność bez odcinania się od przeszłości. Gdy gdańska szafa w sąsiedztwie stołu ze szkła niespodziewanie nabiera lekkości, a fotel z podnóżkiem ociepla nowoczesną łazienkę, we wnętrzu powstają całkiem nowe wibracje.
■ Harmonia
Sekretem, a także wymogiem stylu, jest wyważenie i zachowanie proporcji. Jak to osiągnąć? Po pierwsze nie łączyć zbyt wielu trendów naraz, po drugie zdecydować się na styl wiodący, po trzecie spiąć całość za pomocą barwy, materiału lub tematu. Warto dodać, że duch eklektyzmu przejawia się nie tylko w łączeniu elementów z różnych epok, ale także w stylistycznym różnicowaniu rewirów mieszkania. Bywa, że salon i sypialnia są klasyczne, urządzone statecznymi antykami, za to kuchnia, łazienka stają się poligonem dla nowatorskich eksperymentów. Jednak niezmiennie podstawą dobrej aranżacji jest równowaga.
■ Na każdą kieszeń
Styl ten nie wymaga dużych pieniędzy, ponieważ wnętrza ewoluują w jego kierunku naturalnie. Urządzając nowoczesne mieszkania w starych domach i kamienicach, zachowujemy detale charakterystyczne dla dawnej architektury: kaflowe piece, sztukaterie czy drewniane drzwi z filongami. Na przestrzeni lat gromadzimy też rzeczy cenne, rodzinne pamiątki, nie rezygnujemy z rozwiązań sprawdzonych i wygodnych. Jednocześnie, przy okazji remontu czy przemeblowania, chętnie ulegamy trendom, wprowadzamy nowoczesne materiały. Obrastamy też w sprzęty i urządzenia. I tak, bez wielkiego wysiłku i nakładów finansowych, powstają wnętrza eklektyczne.
■ Od wersji classic po fusion
Eklektyczne aranżacje to nieograniczony wachlarz możliwości. Mogą być klasyczne, stateczne i komfortowe. Pełne mebli kolonialnych, kanap w angielskim stylu klubowym, ustawionych na drewnianej podłodze i tle białych ścian. Ale miksowanie stylów to zabawa bez granic. Prowadzi do coraz śmielszych aranżacji, mieszania bardzo odległych epok. Tak dochodzimy do granicy stylu eklektycznego. Dalej rządzi ocierający się o kicz, szalony fusion. Dziecko eklektyzmu, które potrafi stopić tradycję ze skrajną ekstrawagancją. Tworzy meble, w których materiał ma się nijak do ich historii, funkcji czy formy.
DOBRE PROPORCJE
Kolor ułatwia porozumienie między elementami nowoczesnego wnętrza. Złamany róż jednej ze ścian przechodzi na stylizowany, lekki stół. A mebel, do którego dodano taflę lustra z cytatem ozdobnej ramy, zamienia się w niebanalną toaletkę. Podłoga z szarego lastrico, lustro, krzesło, taboret, stonowane ściany tworzą harmonijny zestaw. Ważne są proporcje – eklektyzm lubi, gdy przedmioty reprezentujące różne style mają podobne gabaryty.
SOLIDNA BAZA
Eklektyczne wnętrze musi mieć podstawę, wokół której organizowane są pozostałe sprzęty i dodatki. Tutaj taką rolę pełnią pikowane meble z lat 30-tych. Kufer, użyty zamiast stolika na kawę, dworcowy zegar, a nawet dywan przypominający skórę zebry – te elementy budują klimat poczekalni i podróży.
WSPÓLNY TEMAT
Ten styl lubi odważne zestawienia nowoczesności z tradycją. Co łączy kamienny blat na żeliwnych nogach, starą wiejską szafę, krzesła i stołki z różnych światów? Myśl przewodnia, skojarzenie z wsią, ogrodem, latem. Wspólnym mianownikiem dla siedzisk metalowych i seryjnie produkowanych plastikowych taboretów jest energetyczny, intensywny pomarańczowy.
UDANE POŁĄCZENIA
Dobry przykład szukania dialogu pomiędzy stylami. W pałacowe tło jakie tworzą wysokie ściany ze stiukami, okno z ciężką kotarą i kominek, wtapia się współczesna kanapa o klasycznej linii. A wzór i kolor poduszek świetnie koresponduje z orientalnym lustrem. Szczyptę ekstrawagancji wprowadzają ostra zieleń ścian i jaskrawe kolory kryształowego żyrandola.
WYBIERZ TONACJĘ
Bardzo wyważona, dopracowana aranżacja. Jasne ściany i podłogi są zawsze bezpiecznym tłem dla przedmiotów o różnej historii, formach, barwach, fakturach. Tutaj szczególną uwagą zwrócono na kolorystyczną harmonię: biel przedmiotów i niebieskie wzory. Dodano też modny akcent – tapetę o przeskalowanym wzorze.
I TOBIE SIĘ UDA
■ Stara sofa lepiej wypadnie obok nowoczesnego fotela, jeśli będą miały jakieś cechy wspólne: kształt, kolor, materiał albo deseń.
■ Do kojarzenia stylów świetnie nadają sie tapety. Nie naruszając struktury mieszkania, nie rezygnując z tego, co już masz, możesz np. wprowadzić pałacowe wzory do nowoczesnego salonu.
■ Sprawdzony i bezpieczny przepis na wnętrze eklektyczne to kombinacja elementów najwyżej z dwóch epok, np. minimalizmu z barokiem: designerski współczesny stolik obok złoconej antycznej ramy.

tekst Elżbieta Strzałkowska