Pola niebieskofioletowe od lawendy, domki zawieszone na wapiennych skałach. W domach o murach wysmaganych wiatrem,we wnętrzach nasyconych żółcieniami ochry i zapachem tymianku kryje się surowe piękno południowej francuskiej prowincji.
TO CO NAJWAŻNIEJSZE
DOM.jpg)
Mas prowansalski, czyli kamienny kompleks gospodarczy zamieniony w mieszkalny dom, to architektoniczny symbol tego regionu. Zabudowania dorzucano trochę przypadkowo przez dziesiątki lat, zachowując w środku kwadratowe podwórze. Okna są niewielkie, z uwagi na upalne słońce (od południa) i porywisty wiatr mistral (od północy).
OGRÓD
Na zewnątrz domu krajobraz niezmienny od stuleci. Powykręcane konary drzew gaju oliwnego, pamiętającego może nawet XVI wiek, stają się specyficzną ogrodową architekturą. W suchym, ciężkim upale trawniki i klomby nie miałyby racji bytu. Chroniące od żaru grube mury decydują o równowadze słońca i cienia.
IZBA
Podłoga z wapiennych płyt, patynowane ochrą ściany, przepastna szafa, krzesła z kutego żelaza, stół przykryty pikowanym obrusem, zioła suszące się pod sufitem, ciepłe kolory – trudno o bardziej obrazowy przykład stylu prowansalskiego.
KUCHNIA
Tradycyjna kuchnia prowansalska to ceglana zabudowa z prostymi, pomalowanymi farbą frontami albo z zasłonkami z kretonu. Szafki zwykle wieńczy kamienny blat. Nad nim umieszcza się długą półkę na fajansowe naczynia albo haczyki wbijane bezpośrednio w ścianę blisko zlewu, do wieszania garnków, patelni i kubków. Piece na drewno już dawno temu zostały zastąpione przez kuchenki gazowe. To najważniejszy sprzęt w kuchni, bo na francuskiej prowincji codzienne gotowanie zmienia się w prawdziwą sztukę.
TARAS
Zadaszona przestrzeń przylegająca do kuchni to idylliczne miejsce na letnie posiłki. Daje też cieniste schronienie roślinom w ceramicznych donicach, które stoją na orzechowym bufecie. Trafiły tu z ogrodu, przeniesione na czas największego upału. Tylko w ten sposób można je uchronić przed żarem lejącym się z nieba. Na ścianie wiszą miedziane rondle – idealne do przyrządzania konfitur z moreli i fig (najsmaczniejsze pochodzą z regionu Solliès-Pont).
ANTRESOLA
Pięterko zostało zamienione w antresolę z prostą, żelazną balustradą. W ten sposób powstało miejsce na dodatkowe posłanie. Stare drewniane drzwi przypominają, że w prowansalskim domu drewno jest tylko dodatkiem i ozdobą. Ta dwupoziomowa sypialnia jest uzupełniona o łazienkę z przecieranymi ścianami, tak samo jak w pokojach. Nie ma w niej glazury ani żadnych skomplikowanych urządzeń czy dekoracji. Tylko wdzięk i prostota.
SYPIALNIA POŁUDNIOWA
Sypialnię, dla przytłumienia słonecznego blasku, urządzono
w chłodnych niebieskich odcieniach. Łóżko, przykryte malowniczą kapą boutis kupioną na targu, wciśnięte jest w zaciszny i najbardziej zacieniony kąt pokoju. Kamienna podłoga, idealna na prowansalskie temperatury, chłodzi zmęczone upałem stopy. Gdy tylko we wnętrzu znajdzie się pod sufitem jakaś belka, zaraz wiesza się na niej pęki ziół oraz kwiatów do suszenia – obowiązkowo z dala od słońca. Zwyczaj ten nie omija nawet sypialni.
SYPIALNIA PÓŁNOCNA
Patynowane na żółto ściany sypialni (w północnej, chłodniejszej części domu), okolone pasem bieli są typowe dla prowansalskiego wnętrza. Dzięki swym ciepłym tonom wydobywają łagodną szarość posadzki. Do przykrycia łóżka wystarczy lniane prześcieradło z mereżką pochodzące ze starych, rodzinnych zapasów i bawełniany, szaro-lawendowego koloru boutis. Rano budzi tu zapach ziół i promienie słońca wdzierające się przez najzwyklejsze w świecie płócienne zasłonki, zawieszone na żelaznym drążku.
I TOBIE SIĘ UDA
Woreczki na lawendę Możemy je łatwo wykonać, zastępując typowy prowansalski kreton żółtą albo niebieską bawełną w geometryczne, drobne wzory. Trzeba przykroić z niej prostokąty, złożyć na pół i przeszyć. Taki woreczek wypełnia się suszoną lawendą, zawiązuje tasiemką i wsuwa do szafy między pościel.
Rustykalny mebel Drewniane krzesło z wyplatanym siedziskiem możemy pomalować na kolor żółty w odcieniu wiejskiego masła i ozdobić płaską poduszką z troczkami. Najlepiej uszyć ją ze wzorzystej bawełny.
Przecierki à;;;'la Prowansja Ścianę, najlepiej o chropowatej fakturze, malujemy na biało. U góry, u dołu
i po bokach pozostawiamy pas o szerokości 12 cm, tworząc jasną ramę. Centralną część przecieramy za pomocą mokrej gąbki słonecznie żółtą farbą akrylową.
tekst Emilia Szostak-Dalmaz zdjęcia Bertrand Limbour/Inside/East News
Komentarze (5)
Dodaj komentarzPrześliczne ciepłe miejsce,jakby z innej bajki.Ale i w Polsce takie klimaty można spotkać,zwłaszcza jak lato jest upalne.Ja ciągle nie mogę się zdecydować czy wolałabym przebywać w upalnej Prowansji czy w zimnej dopracowanej Anglii .A może to po prostu zależy od ludzi,którzy nas odwiedzają tworząc wraz z gospodarzami dobrą aurę.
Pięknie. Uwielbiam jasne wnetrza z klimatem. Szkoda tylko, że mamy klimat z zimą przez kilka miesięcy zatem kamienne podłogi odpadaja, ale wymiesznaie stylów: polskiego dworku szlacheckiego i prowansalskiego to tez pomysł, prawda?:-) Świetne opisy. Dziekuję pozdrawiam!
kamienne podłogi nawet i u nas - o ile pod nimi mamy ogrzewanie podłogowe :) zimą bardzo przyjemnie stoi się na takiej podgrzanej podłodze - i to nie tylko w łazience :)
Piękny styl, można się zakochać. Bardzo podoba mi się mata magnetyczna na lodówkę o nazwie Lawendowe pole (mam obecnie Gramofon i myślę żeby sobie zmieniać je co jakiś czas). Ładna grafika? http://oklejgo.pl/na-lodowki/lawendowe-pole.html
Ta strona to moje klimaty. Jestem zauroczona tym stylem. Zapraszam również na moją stronę www.imbrykartgaleria.cba.pl gdzie można znaleźć meble i przedmioty, które do tego stylu nawiązują. Pozdrawiam Beta "Galeria ImbrykArt"